Inwestorzy spodziewają się, że wyrok kredyt we frankach pokryje się z opinią, którą wydał wcześniej rzecznik generalny TSUE

Temat kredytów we frankach szwajcarskich powrócił ostatnio na wokandę, mimo trwającej od 2 lat opieszałości rządu w stosunku do frankowiczów. Kredytów we frankach mógłby wywołać kryzys w Polsce. Czyli korzystam z kapitału, gdybym miał kredyt na 20 lat, to co miesiąc płaciłbym odsetki, to co miesiąc mam korzyść. Inwestorzy spodziewają się, że wyrok kredyt we frankach https://rachelski.pl/kredyty-frankowe/ pokryje się z opinią, którą wydał wcześniej rzecznik generalny TSUE. Klauzule indeksacyjne działają w obydwie strony, nawet gdyby frank kosztował dziś 1 zł, choć nie wiadomo, czy wtedy pisalibyśmy o wyroku TSUE i czarnym czwartku / anty czarnym czwartku. „zdrowy chłopski rozum” pokazuje, że kredyt taki nie jest kredytem, ale raczej zakładem klient – bank. Głęboko nielogiczne z perspektywy ekonomicznej jest twierdzenie, że kredyt może być w złotych, a oprocentowanie mieć takie, jakby był w szwajcarskiej walucie. To jest kredyt złotówkowy ze swapem i opcją. Bank dał im kredyt w złotym, ale indeksowany we franku szwajcarskim. Sądnym dniem dla rosnącego konfliktu będzie 3 października – wówczas wydany zostanie wyrok TSUE na tenże temat. - Wydaje się, że TSUE udzielił już odpowiedzi na te pytania, mówiąc, że umowa nie może upaść wbrew interesowi konsumenta. Innymi słowy umowa traktowana jest jakby nigdy nie została zawarta – niezależnie czy kredyt został już spłacony w całości,. Sąd Apelacyjny, podobnie jak rzecznik TSUE uznał, że mechanizmy indeksacji są nieuczciwe z kilku powodów. Kredyty i pożyczki we frankach szwajcarskich jako procent wszystkich kredytów i pożyczek, źródło strefainwestorow. Po czwarte, pytanie czy kredyt indeksowany z koniecznością spłaty w walucie to nadal kredyt złotówkowy. Kredyty i pożyczki we frankach szwajcarskich w mln zł, źródło strefainwestorow. Z drugiej strony nie do końca chce się nam wierzyć, żeby TSUE wystąpił przeciwko bankom, aczkolwiek życzymy wszystkim Państwu szczęśliwego zakończenia problemów. Oczywiście przy założeniu, że wyrok TSUE zapadnie. Chodzi o spodziewane orzeczenie TSUE w sprawie stosowania unijnych regulacji o klauzulach niedozwolonych w kontekście spraw dotyczących kredytów frankowych. Wzięli kredyt hipoteczny. Mieszkańców, którzy kilka lat temu zaciągnęli kredyt we frankach. Istotną kwestią jest też zasada, która mówi, że zaciągnięty kredyt trzeba spłacić. Polskie sądownictwo nie do końca wiedziało, jak poradzić sobie z sytuacją, która zaistniała pomiędzy bankami i osobami, które wzięły kredyty we frankach szwajcarskich. Orzeczenie może mieć duży wpływ na sytuację Polaków, którzy mają kredyty we frankach szwajcarskich. O ogromie skutków, jakie przyniesie zapowiedziany wyrok TSUE świadczyć może zachowanie polskiej gospodarki tylko na wspomnienie daty, na którą ustalono publikację wyroku. SO w Warszawie pyta TSUE czy w takiej sytuacji można zastąpić lukę w umowie krajowymi przepisami. Sąd ustalił, że skutkiem abuzywności klauzul przeliczeniowych jest ich niewiązanie, implikujące iż kredyt ten jest zwykłym kredytem udzielonym w PLN, ale oprocentowanym na podstawie LIBOR. Pozostawia to zatem znaczną szansę na to, że TSUE faktycznie przychyli się do wniosków kredytobiorców. W wypadku przychylenia się TSUE do którejkolwiek strony wyrok wywoła ogromne konsekwencje. Wyrok TSUE odpowiadający ostatecznie na to pytanie jeszcze nie nadszedł. Same spekulacje co do wyroku TSUE doprowadziły do tego, że jeden z banków stracił jedną trzecią swojej giełdowej kapitalizacji i większość banków notowanych jest na GPW poniżej aktywów netto. “PB” przypomina, że wydana niedawno opinia rzecznika generalnego TSUE sugeruje, że trybunał może opowiedzieć się za tą trzecią opcją.